Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burmistrz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burmistrz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 stycznia 2017

piątek, 16 grudnia 2016

Podróże małe i duże







Art. 33 ust. 1 ustawy o finansach publicznych:
„Gospodarka środkami publicznymi jest jawna”.
Znaczenie jawności:

-postulat informowania o operacjach finansowych sektora publicznego w sposób umożliwiający jego kontrolę przez społeczeństwo

Czy w opinii mieszkańców Chojnowa gospodarowanie środkami publicznymi przebiega w sposób prawidłowy??? Nikt nie może tego ocenić z prostej przyczyny. Nikt nie wie na co idą środki publiczne bo niby skąd? Nawiązując współpracę z organizacjami strażniczymi otrzymaliśmy narzędzia do pozyskiwania  informacji których posiadanie daje większą możliwość oceny niż w obecnej chwili. 

Czy wiecie że pieniądze publiczne wydawane są miedzy innymi na podróże służbowe burmistrza oraz radnych a także pracowników Urzędu Miasta? Czy wyjazdy te są potrzebne? Czy wydatki na te cele są duże czy małe? Czy wyjazdy są potrzebne? Jakie korzyści przynoszą?

Jak widzicie pytań jest wiele a odpowiedzi na obecną chwilę żadnych.

Postanowiliśmy to zmienić i z pomocą zaprzyjaźnionego już Pana Adama wysłaliśmy do urzędu odpowiednie wnioski by dowiedzieć się :

  • Wniosek  o udostępnienie informacji publicznej 

Stosownie do art. 61 Konstytucji RP wnoszę o przesłanie pod w/w adres e-mail dane w zakresie :

zestawienia podróży służbowych/delegacji burmistrza Miasta Chojnowa – Jana Serkiesa w 2016 roku sporządzone w formie arkusza kalkulacyjnego zawierającego co najmniej dane w zakresie (i) data podróży, (ii) miejscowość (iii) cel podróży, (iv) koszt podróży, (v) sposób rozliczenia podróży ( -karta płatnicza/kredytowa, - gotówka), (vi) środek lokomocji, (vii) ilość kilometrów (viii) dodatkowi uczestnicy wyjazdu




środa, 30 listopada 2016

ignorantia iuris nocet - Panie burmistrzu





W sprawie bilardu wysłałam wniosek o udostępnienie informacji publicznej do dyrektora MOKSiR-u - Stanisława Horodeckiego. Pisałam o tym. Niestety dla dyrektora jak i dla burmistrza dyrektor spóźnił się z odpowiedzią na którą ma  14 dni i zmuszona byłam wysłać w tej sprawie skargę na bezczynność. Pomimo tego, że otrzymałam odpowiedź - jakieś 3 godziny po skardze - skarga nabrała "mocy" i przysporzyła nielada problem burmistrzowi.  Dostałam maila od burmistrza :





Wielki zaszczyt spotkał mnie gdyż sam burmistrz do mnie napisał. nie mogłam pozostawić go samemu sobie z takimi problemami więc postanowiłam odpisać. 

Szanowny Panie 

Nawiązując do Pańskiego zapytania dotyczącego wyjaśnienia czy skarga dotyczy dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji czy też dyrektora Muzeum informuję, że skarga dotyczy dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji gdyż to do niego skierowane było zapytanie drogą mailową a pojawienie się w skardze dyrektora innej jednostki jest tylko i wyłącznie omyłka pisarską. 

Odpowiadając na Pańskie pytanie dotyczące wątpliwości co do tego jak traktować moją skargę informuję, że skarga zawiera wszelkie niezbędne do właściwego rozpoznania informacje w swojej treści. Jedną z podstawowych zasad prawnych jest reguła: ignorantia iuris nocet(nieznajomość prawa szkodzi). Oznacza ona, że nie można tłumaczyć się nieznajomością prawa. Nieznajomość prawa nie zwalnia od obowiązków czy odpowiedzialności podjęcia stosownych działań. Widząc Państwa wątpliwości sugeruję przesłać skargę do Sądu Administracyjnego który nie powinien w tej sprawie mieć jakichkolwiek wątpliwości. 

Z wyrazami szacunku


A mówi się wmieście, ze burmistrz to taki omnibus. Okazuje się, ze nie wszystko złoto co się z wierzchu świeci 

piątek, 25 listopada 2016

Problemy finansowe w Chojnowiance odbijają się na dzieciach



Przez jedną z Matek dzieci które trenują piłkę nożną w Chojnowiance został poruszony problem związany z brakiem „pieniędzy publicznych w kasie” klubu. 

Klub Chojnowianka otrzymuje dotację z kasy miasta na propagowanie kultury fizycznej i sportu poprzez piłkę nożną. Dotacja ta rozdysponowywana jest na poszczególne grupy młodzieży działające w klubie. Klubem kieruje zarząd na którego czele znajduje się prezes – obecnie Pan Jóźwiak.


Jakiś czas temu rodzice dowiedzieli się na zajęciach, że trenerowi ich grupy zarząd nie przedstawił kolejnej umowy. Powodem tej sytuacji ma być brak pieniędzy w kasie klubu. Rodzice grupy chcąc by ich dzieci kontynuowały grę postanowili z własnych pieniędzy pokryć wynagrodzenie trenera.

Następnie okazało się, że klub/zarząd nie zgłosił tej grupy dzieci do zimowych rozgrywek piłki halowej argumentując to również brakiem pieniędzy. Rodzice mając na względzie dobro ich dzieci postanowili po raz kolejny sięgnąć do własnych pieniędzy by zorganizować turniej piłki halowej gdyż jest to jednym z warunków uczestnictwa ich dzieci w lidze. Wiadomo, że rodzice zrobią dla dobra ich dzieci wszystko.


Pieniądze w klubowej kasie to dotacja od burmistrza który rozpisuje konkurs na zadania z zakresu kultury fizycznej i sportu. Urząd Miejski – którym kieruje burmistrz – przekazuje pieniądze i każdego roku rozliczeniowego sprawdza czy pieniądze które przekazał(pieniądze publiczne) wykorzystywane są zgodnie z przeznaczeniem. Oceny tej dokonuje burmistrz oraz radni miejscy. Zarówno burmistrz jak i rada nigdy nie zgłaszali zastrzeżeń co do rozliczenia dotacji jaką otrzymywał z kasy miejskiej, celowości wydatków, wysokości poszczególnych kosztów.

Co więc się stało w tym roku, że pieniędzy w kasie brakło na szkolenie dzieci? Czy zostały źle rozdysponowane? Na co zostały wydane? Nikt nie chce odpowiedzieć na te pytania. Postanowiliśmy we współpracy z organizacją strażniczą o zasięgu ogólnopolskim uzyskać rozliczanie dotacji którą otrzymał klub tak by osobiście sprawdzić ile i na co i w jaki sposób zostało wydane, że dla dzieci nie starczyło pieniędzy. W imieniu rodziców złożony zostanie stosowny wniosek w tej sprawie do burmistrza który z ramienia Urzędu Miejskiego sprawuje nadzór nad klubem.

Jest w tej historii jedna dziwna kwestia. Do grupy dzieci dla których zabrakło pieniędzy na trenera i ligę halową uczęszcza syn burmistrza dlatego nie sposób o tym nie wspomnieć. 

Czekamy więc na informacje w tej sprawie i na rozliczenie które wszyscy jawnie będą mogli ocenić.





Aktualizacja 




otrzymaliśmy kopię wniosku złożonego w sprawie dotacji jaką w kwocie 90 000 złotych otrzymał klub Chojnowianka
poniżej zamieszczamy jego treść :




                                                           

Wniosek
o udostępnienie informacji publicznej
Stosownie do art. 61 Konstytucji RP wnoszę o przesłanie pod w/w adres e-mail dane w zakresie:



  • kopii ofert które wpłynęły na realizację zadania nr 2 - zarządzenie Burmistrza Miasta Chojnowa Nr12/2016 z dnia 26 stycznia 2016 roku - dotyczącego organizacji szkoleń sportowych, prowadzenia zajęć treningowych, uczestnictwo w lokalnych, regionalnych oraz międzynarodowych zawodach sportowych w ramach współzawodnictwa sportowego w piłce nożnej
  • kopii umowy zawartej z podmiotem który wygrał otwarty konkurs na realizację wyżej wymienionego zadania - dotyczącego organizacji szkoleń sportowych, prowadzenia zajęć treningowych, uczestnictwo w lokalnych, regionalnych oraz międzynarodowych zawodach sportowych w ramach współzawodnictwa sportowego w piłce nożnej
  • wszystkich rozliczeń dotacji przekazanej podmiotowi który wygrał otwarty konkurs na realizację wyżej wymienionego zadania wraz z kopiami rachunków/faktur, poleceń przelewu, dokumentujących wydatki sfinansowane z dotacji


                                                                                                       Z wyrazami szacunku,
                                                                                                                 



Aktualizacja

W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy od Pana Macieja odpowiedź która przyszła na wniosek który w naszym imieniu złożył do Urzędu Miejskiego.  Jak można było się spodziewać burmistrz nie będzie skory do udzielenia odpowiedzi dlaczego zaistniała sytuacja z brakiem pieniędzy dla dzieci i udzielił wykrętnej odpowiedzi :



W tej sprawie złożymy wezwanie do wykonania wniosku tak by burmistrz przesłał rozliczenia w których posiadaniu już jest - rozliczenia kwartalne. Jeśli to nie poskutkuje - skargę do Sądu Administracyjnego we Wrocławiu którą w naszym imieniu osobiście tam prześle. Na rozliczenie końcowe poczekamy do końca stycznia 2017 roku.  Burmistrzowi strasznie opornie idzie udostępnianie informacji publicznej - można by przypuszczać, że ma coś do ukrycia bo gdyby nie miał już dawno wysłał by dokumenty o które wnioskowaliśmy. Co Pan Panie burmistrzu przed rodzicami i mieszkańcami ukrywa??? Treść umowy zawartej z klubem znana jest od podpisania umowy więc dlaczego ukrywa ją Pan przed rodzicami i mieszkańcami miasta??? Dlaczego nie przesłał Pan kopii ofert które wpłynęły na realizację tego zadania? Dlaczego ukrywa ją Pan przed rodzicami i mieszkańcami??? Nieładnie Panie burmistrzu, nieładnie! 


piątek, 11 listopada 2016

Cud w Chojnowie. Burmistrz mobilizuje wielu pracowników








W chojnowskim Urzędzie Miejskim – którego kierownikiem jest burmistrz Jan Serkies -uzyskanie odpowiedzi na proste pytanie graniczy czasami z cudem a jak wiadomo cuda się zdarzają – czasami jednak trzeba im pomóc. Dzięki uprzejmości Pana Macieja otrzymaliśmy oryginalną korespondencję jaką prowadził on z chojnowskim Urzędem Miejskim. Jakiś czas temu zadał on takie właśnie pytanie dotyczące rejestru umów który publikujemy systematycznie na blogu. Korespondencja wyglądała tak :

  1. Jakie rejestry / ewidencje / systemy komputerowe / systemy finansowo-księgowe zawierające informacje dotyczące zawieranych umów / zobowiązań / wydatków funkcjonują?

    Odpowiedzi do każdego funkcjonującego zbioru:
    1. Czy zbiór informacji prowadzony jest w formie elektronicznej?
    2. Jakie informacje odnośnie pozycji gromadzi zbiór?
    3. Jakie przepisy (ustawy, rozporządzenia, zarządzenia, regulaminy itp.) regulują funkcjonowanie zbioru? Wnoszę o przesłanie ich kopii.
    4. Czy zaplanowana jest publikacja tego zbioru?

Odpowiedź Urzędu zaskoczyła zarówno Pana Macieja jak i wielu watchdogów którzy wręcz nie mogli się nadziwić temu. Jak zaznaczył Pan Maciej identycznej treści wniosek został wysłany do ponad 20 urzędów w województwie dolnośląskim. Odpowiedź z Chojnowa była jedyna w swoim rodzaju :




Pan Maciej nie dał za wygraną i postanowił pomóc cudom jakie się zdarzają. W odpowiedzi na tę odpowiedź poinstruował burmistrza wysyłając mu następujące pouczenie :

Szanowni Państwo,

W nawiązaniu do przesłanego wystąpienia z dnia 27 września 2016 roku znak OR.1431.24.2016 uprzejmie informuje, że uważam, że żądane informacje mają charakter prosty, nie wymagający przetworzenia. W takiej sytuacji wystosowane wezwanie jest sprzeczne z art. 2 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, więc nie może zostać przeze mnie uwzględniony. Odmawiam wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego samodzielnie pozostawiając to do oceny organu.
Na podstawie art. 39 kpa decyzje administracyjną o odmowie udostępnienia informacji publicznej doręczyć pod niniejszy adres mailowy

Cuda się zdarzają. Udało się Panu Burmistrzowi zebrać wielu pracowników którzy pomimo czasochłonności jakiej wymagało postawione im zadanie sprostali mu. Brawo Jan Serkies. Co prawda uzyskana odpowiedź (jej obszerność i szczegółowość) nie wskazuje na czasochłonność i potrzebę zaangażowania wielu pracowników ale naprawdę postawione tak pytanie wymagało głębokiej analizy. Można było spodziewać się jakiegoś kilkustronicowego pracowania a tu proszę :






















(© Fot. Piotr Krzyżanowski)  - źródło : http://legnica.naszemiasto.pl


poniedziałek, 17 października 2016

Jest taki smród …...

Jest taki smród …...

Inspiracją do poniższego tekstu jest ten tekst i ten fanpage - Polecam

Co jest grane w Chojnowie ?





Chyba nie ma w Chojnowie osoby która nie znałaby smrodu z unoszącego się z garbarni – zakład usytuowany pomiędzy halą sportowa przy ulicy Matejki a rynkiem przy ulicy Grodzkiej. Każdy z mieszkańców musiał tamtędy przejść choć raz w życiu i nań trafić. A to idąc na rynek bo „przewala” się tam setki ludzi, a to idąc do szkoły, a to idąc do kościoła, a to idąc gdziekolwiek.
W tekście padło pytanie czy ludzie pogodzili się z tym smrodem? Nie! W gównie nie da się żyć choć znane są przypadki na przykład żuka gnojarza. Każdy kto ma choć odrobinę wykształcony zmysł powonienia odczuwa smród – choć są wyjątki ale o nich później. Mieszkańcy próbują z tym walczyć w każdy znany sobie sposób. Najprostszym sposobem jest zamknąć okno. Niestety to nie załatwia sprawy. Smród nadal jest na zewnątrz choć już nie w mieszkaniu bezpośrednio.

W tekście padło też pytanie czy mieszkańcy tej śmierdzącej okolicy mają płacone szkodliwe za uciążliwy smród? Tu można się zdziwić i to bardzo mocno. Nie tylko oni „mają płacone” ale i każdy z mieszkańców „ma płacone”. Żeby było jeszcze bardziej dziwnie to na dodatek tego wszystkiego i „Garbarnia” która wytwarza ten smród „ma płacone”. Do rzeczy. Płacone ma każdy mieszkaniec co tam mieszka – podatki . Płacone ma każdy mieszkaniec miasta – podatki. Z tych podatków płacone ma każdy (bez)radny – jest ich 15 na całe miasto i z tej okolicy jest również ktoś, następnie „płacone ma” z tych zapłaconych podatków burmistrz- jedynie 14 tysięcy złotych miesięcznie, następnie co najdziwniejsze i warte zastanowienia płacone ma „Garbarnia” z tych zapłaconych Waszych podatków. Co wy z tego macie? Macie „zapłacone” za ten cały smród. Nie liczę ile to już przez lata działalności tego zakładu było „zapłacone” szkodliwego. Z pewnością się nie opłaciło.

Ktoś mógłby zapytać a gdzie jest „płacone” Garbarni i kto płaci?Odpowiedź jest prosta. Pan płaci, Pani płaci, społeczeństwo płaci. A to wszystko za sprawą burmistrza który wspiera funkcjonowanie tego zakładu w ten sposób, że umarza mu podatki. A teraz by nie być gołosłownym i nazwać sprawy po imieniu. Firma z której unosi się smród to „Kraskór”. Ta sama której burmistrz w następujących latach umorzył następujące kwoty :

2014 rok kwota :21658,40 plus odsetki 4922,0


w 2013 roku kwota 51360,4 odsetki 16879


w 2011 roku kwota 42888,3 odsetki 14801



Tak ze smrodem walczy burmistrz Jan Serkies. Walczy już od ponad 10 lat. Nie jest osamotniony w staraniach o usunięcie smrodu z okolicy. Pomagają mu (bez)radni w liczbie 15 sztuk na cześć których nazwaliśmy niedoszły, jeszcze nie wybudowany chodnik przy Alei Bezradnych (ul.Matejki od Reja do Grodzkiej). Należy więc zapytać co dalej? Jak żyć w tym smrodzie Państwo radni , Panie burmistrzu ?



Pamiętajcie  !!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie wszystko złoto co się z wierzchu świeci ;-)